Krytyka rządu to słabość.

Niewarto poświęcać energii narzekaniu na rząd, bo nikt was nie usłyszy. W takiej konfiguracji znaczycie tyle co nic. Warto edukować swoich znajomych żeby byli mądrzejszymi ludźmi lub to ich właśnie krytykować. Wielu już tego nie potrafi, nie ma odwagi żeby spojrzeć w oczy swojego znajomego i powiedzieć co o nim myśli. Może to tylko robić w stosunku do jakiegoś avatara widzianego w telewizji, bo wie, że tamten mu nie odpowie. Nie wytknie jego wad, nie skontruje, nie dopadnie na ulicy;) Ale to zachowanie oparte na bezradności.

Bardzo bezpiecznie jest kreować wpisy hejtujące rząd. A kto hejtuje swoich znajomych? Nie widzę tu zbyt wielu takich osób. Wszystko jest milusio jak w kawiarni, ale niby chcemy by żyło się lepiej. Z tchórzostwa się to nie zrodzi. Na codzień widzimy dookoła ludzi z potrójną nadwagą, wstydliwych, traktujących fatalnie swoje dzieci, ubogich intelektualnie, prostaków. Każdy z nas ma jakieś defekty. Wystarczy wejść na fb lub wyjść na ulice i spojrzeć na ludzi, wsłuchać się w czyjąś rozmowę. A jednak każdy idzie w swoją stronę, robi swoje, nikt nikomu nie zwraca uwagi. Nie daje dobrych rad. Żeby to robić trzeba mieć odwagę. Niestety, najbardziej byle jaki nawet rząd ma tę odwagę i to wielką. Bo każdego dnia wystawiają się na ostrzał, krytykę, ryzykują oskarżeniami i wyrokami, gdy zmieni się władza. A jednak robią to. Nawet największe lewusy w rządzie przejawiają w swoich działaniach odwagę większą niż większość intelektualistów. Taka prosta cecha, która jest ważniejsza dla dobrej zmiany niż zmiana rządu.

Inne artykuły:

Facebook Messenger