Ewa Chodakowska vs. Cindy Crawford?

Jeśli sztuka jest ludziom do czegokolwiek potrzebna to w moim odczuciu najważniejsza płynącą z niej nauka dotyczy rozumienia charakteru energii.

Taki przykład ze świata fitnesu. Ewa Chodakowska vs Cindy Crawford. Dwie osoby robią tą samą rzecz – nagrywają materiały szkoleniowe dla pań. Wytwarzają jednak dwa zupełnie różne charaktery energii. Zobaczmy tą „subtelną” różnicę – Chodakowska: testosteronowa buźka, agresywnie wyrzeźbione mięśnie, filozofia: siła, konkret, napierdalamy kochane!, kontra Cindy Crawford: smukłe ruchy, delikatna sylwetka i głos, ciało bez definicji mięśni, za to seksowne obłości, urok, magia, gracja. Nawet podkład muzyczny towarzyszący jej szkoleniom jest oparty na zmysłowości.

Ostatnio moja znajoma dokonała świadomego wyboru i zaczęła ćwiczyć właśnie Cindy. Na starość obie formuły treningu zapewnią sprawność. Ale kobiecy urok tylko jedna z nich. To jest właśnie magia charakteru energii. Kiedy nawet czajnik, który wstawiamy do scenografii filmu musi wyglądać inaczej jeśli to komedia, a nie thriller.

Tę wiedzę można szeroko wykorzystać w życiu codziennym, i w pracy. Wbrew popularnym ostatnio mitom ideologii gender nasze organizmy nawet biologicznie wspierają pewne rodzaje zachowań, które harmonizują ze sobą całą resztę, dodając nam lub odbierając sił. Odbywa się to na poziomie podświadomym, niewerbalnym. Z tego samego powodu warto chronić małe dzieci przed oglądaniem wiadomości telewizyjnych, bo fakt, że nie rozumieją słów jest nieistotny. Cała energia przekazu, nabuzowana niepokojem, agresją, strachem i napięciem, projektowana jest na odbiorcę.

Świadomość charakteru energii pozwala opracowywać lepsze strategie motywacyjne i wspiera zdrowy rozwój. Choćby dlatego warto skupić na tym zagadnieniu nieco uwagi.

Paweł Lipka – założyciel studia animacji Action Heroes

Inne artykuły:

Facebook Messenger