O agresywnej sprzedaży.

Ciekawy artykuł o „agresywnej” sprzedaży. Choć praktyki opisywane w nim wzbudzają negatywne emocje to myślę, że warto spojrzeć inaczej. Żyjemy w świecie opartym o złe założenia (ekonomia zysku). Jeśli już w nim jesteśmy to powinniśmy rozumieć, że zysk polega na tym, że chętnie sprzedajemy swoje własne produkty, ale i powinniśmy chętnie kupować produkty innych. Tymczasem większość osób i firm ma wręcz alergię na napływające zewsząd oferty. Wierzy jednak, że wciskanie innym swoich własnych jest przegenialnym pomysłem!

W obliczu takiego podejścia nie winie tych „agresywnych” sprzedawców za to, że jedną z praktyk jest opierdolenie klienta niechętnego do zakupu. To cudowne rozładowanie energii, które pozwala im pewnie zachować resztki erekcji.
Wszakże agresywna postawa sprzedawcy na zewnątrz, nie
zatuszuje do końca tego uczucia, które podświadomie w tej relacji wyczuwają obie strony – że klient pozostaje panem, a sprzedawca zamaskowanym lizodupem.

Warto odrzucać takie metody sprzedaży dla zachowania zdrowia psychicznego.

Inne artykuły:

Facebook Messenger